Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

Podsumowanie roku 2015

Czas na małe podsumowanie. Podsumowanie roku, który już minął, bo przecież tak z głowy nie pamięta się wszystkiego co wydarzyło się przez 12 miesięcy i przypadkiem można zapomnieć o wielu świetnych chwilach. Albo takich, które powinny dawać do myślenia. Zapraszam!

"Idol"

Jeżeli zastanawiacie się, czy "Idol" to dobry film i czy warto iść na niego do kina, to odpowiadam: gra w nim Al Pacino. I jest tak samo diabelnie dobry jak dwadzieścia lat temu w "Zapachu kobiety". To cholerny Al Pacino, który sam broni siebie i ten film. Choć film jest na tyle dobry, że nie trzeba go bronić.

"Piąte: nie odchodź"

O aniołach można w różny sposób. Religijnie albo bardziej świecko (zakładając, że anioły mogą być świeckie... ale chyba poniekąd mogą!), dowcipnie albo śmiertelnie poważnie, w końcu pięknie lub kiczowato. Dotyczy to wszystkich sztuki, również kina. I tak się składa, że w polskim kinie udało się ostatnio zrobić to idealnie, za sprawą filmu "Piąte: nie odchodź".

"Jurek"

Film dokumentalny o Jerzym Kukuczce był już jakiś czas temu w telewizji, ale z jakiegoś powodu go nie widziałam. Nie pamiętam teraz - zapomniałam o nim, czy może nie było mnie wtedy w domu? Grunt, że przegapiłam, więc z dużym entuzjazmem przyjęłam jego pojawienie się w kinie. No i w końcu - duży ekran to nie to samo co mały!

"Gra tajemnic"

Dawno, dawno temu, na jakiejś lekcji historii usłyszałam pierwszy raz o Enigmie. Od tamtej pory jest to jeden z moich ulubionych wątków z czasów wojennych. Jak więc mogłabym nie pójść do kina na film o rozwiązaniu zagadki Enigmy? Film, w którym główną rolę gra Benedict Cumberbatch?

"Magia w blasku księżyca"

Na Allena chodzę w ciemno. Ma filmy lepsze i trochę gorsze, ale zawsze wiem, że będę się dobrze bawić w kinie i nie pożałuję kupna biletu. No i po prostu nie mogłabym opuścić jego nowego filmu, bo od kilku lat jestem na wszystkich. Tym razem było tak samo, pójście do kina na "Magię w blasku księżyca" było dla mnie czymś całkowicie naturalnym i oczywistym.

"Boyhood"

"Boyhood" to taki film, który intryguje. Tym bardziej, że w charakterze zwiastunu wystąpiły fragmenty wywiadów z twórcami i aktorami, a cała ekipa wydawała się być niesamowicie przejęta tym filmem. Znaczy - zawsze są przejęci, ale w połączeniu z tym jak powstawał "Boyhood" jest to jakoś wyraźniejsze. Bo film Richarda Linklatera powstawał przez 12 lat, tylko po to, żeby pokazać mijający czas jak najprawdziwiej.

Monty Python jak żywy (prawie)

Kiedy usłyszałam, że Monty Python wystąpi wspólnie po latach, w swoim ostatnim spektaklu w karierze, byłam sceptycznie nastawiona. No wiecie jak to jest z takimi powrotami. Może się okazać, że odgrzany kotlet nie jest taki dobry. Mimo wszystko wiedziałam, że do kina na retransmisję pójdę, bo nie darowałabym sobie, gdybym nie wykorzystała pierwszej i ostatniej być może okazji do zobaczenia Pythonów (prawie) na żywo. I wiecie co? Monty Python jest nieśmiertelny. Oni nie są jak kotlet. Oni są jak cholernie dobry bigos, który przy odgrzewaniu nic nie traci, a może tylko zyskać.

"Zacznijmy od nowa"

Oglądając zwiastun zawsze wiem czy film chcę zobaczyć czy nie. Czasami chcę bardziej, a czasami mniej. Zdarza się, że coś mnie zachwyci od razu, a potem przychodzi rozczarowanie. Albo wręcz przeciwnie. Może mnie urzec dźwięk, światło, fabuła... W przypadku "Zacznijmy od nowa" zwiastun mnie zaciekawił, chociaż nie zachwycił. Pomyślałam, że może być fajne, ale nie nastawiałam się na zbyt wiele. Ot, wyglądało fajnie. To co zobaczyłam w kinie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dwukrotnie.

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"

Na początek muszę się przyznać - nie przeczytałam książki. Naczytałam się zachwytów nad nią i mam ją w głowie od bardzo dawna, ale ciągle nie było okazji. Kiedy zobaczyłam zwiastun filmu, stwierdziłam, że muszę przeczytać zanim pójdę do kina, ale znowu się nie złożyło. "Stulatka..." bardzo chciałam zobaczyć, więc nie było rady. Poszłam do kina nie czytając książki!

"Przychodzi facet do lekarza"

Wiecie co? Warto brać udział w konkursach internetowych. W ciemno. Nie mówię, żeby we wszystkich, ale w różnych. Można wygrać bilety na filmy i koncerty, na które normalnie być może by się nie poszło. Jasne - może się nie spodobać, ale przecież poza dwoma godzinami czasu nie mamy nic do stracenia. A przy odrobinie szczęścia można trafić na taką perełkę jak "Przychodzi facet do lekarza".

"Mandarynki"

Środa stała się dniem kinomana. W środku tygodnia kina ratują frekwencję tańszymi biletami i nie wiem jak na Was, ale na mnie ten chwyt działa. Dodatkowo zakochałam się ostatnimi czasy w kinie studyjnym. Kilka wizyt i zaczynam wśród zwiastunów odkrywać filmy, o których inaczej pewnie bym nie usłyszała. Tak trafiłam na przykład na "Mandarynki".

"Czarownica"

Słyszałam dużo dobrego o "Czarownicy". Właściwie to czytałam zachwyty w internecie. Nie wgłębiając się za bardzo o co w filmie chodzi (poza tym, że inspirowany jest bajką o Śpiącej Królewnie) postanowiłam sprawdzić czy rzeczywiście Angelina Jolie w czarnym wdzianku robi tak dobre wrażenie. W końcu lubię bajki.

"Powstanie Warszawskie"

Wczoraj wybrałam się w podróż w czasie. Trafiłam do roku 1944, do Warszawy poprzecinanej barykadami i pełnej dymiących gruzów. Zobaczyłam z bliska powstanie i to w całkowicie bezpiecznych warunkach. Potrzebowałam do tego tylko kinowego biletu - poszłam do kina na "Powstanie Warszawskie".

"Casanova po przejściach"

"Casanova po przejściach" to kolejny film, który wskoczył na półkę "muszę obejrzeć" zaraz po pojawieniu się w kinach zwiastunów. Fajny temat, fajny humor no i... Woody Allen. Tym razem tylko w roli aktora. Ciekawy wydał mi się też od razu John Turturro, więc nie musiałam się zastanawiać i wybrałam się do kina.

"Grand Budapest Hotel"

Zwiastuny bywają mylące. Przeważnie są, chyba już kiedyś o tym pisałam. Wybierają do nich najlepsze i najzabawniejsze fragmenty, montuja w sprytny sposób tak, że nie sposób im się oprzeć. Spryciarze! Dopiero siedząc na sali kinowej możemy w 100% skonfrontować pierwsze wrażenie z rzeczywistością, która często okazuje się całkiem inna. O "Grand Budapest Hotel" można powiedzieć wiele. Że plejada gwiazd, że dowcipny, klimatyczny... Ale ja bym powiedziała po prostu ŚWIETNY.

"Kochanie, chyba cię zabiłem"

Jestem zdania, że polskie kino ma się coraz lepiej. Dlatego chętnie chodzę na rodzime filmy (przynajmniej niektóre) i staram się do nich nie uprzedzać. Ta zasada dotyczy głównie komedii - mam się dobrze bawić. Mam chcieć zobaczyć ten film kiedyś jeszcze raz. Owszem - komedie też dzielą się na niskie i wysokie, bo co innego mój ukochany Woody Allen, a co innego takie na przykład "Kac Vegas". Polskie komedie też są różne, ale ostatnio dominują wśród nich głównie te romantyczne. Niektóre są świetne, to fakt, ale po dziesiątym podobnym filmie przestaję kojarzyć o co właściwie chodziło... Dlatego z zapałem łapię się za każdą polską komedię, która NIE JEST romantyczna.

"Noe: Wybrany przez Boga"


O tym filmie będzie krótko, bo.. nie bardzo mam o nim jakąś konkretną opinię. Czekałam aż coś wymyślę, czas leciał, a ja nadal nie mogłam napisać nic konkretnego. A jak za długo zwlekam z pisaniem, to emocje ze mnie uciekają i jest coraz trudniej. Rozważałam nawet pominięcie tego filmu i nie pisanie o nim, ale... jakoś nie umiem.

"Zabić bobra"


Przeglądam oceny, recenzje i opnie o "Zabić bobra" i utwierdzam się w teorii, którą stworzyłam już dawno. Mianowicie: jeżeli film ma beznadziejne recenzje i wszyscy go krytykują, to najprawdopodobniej mi się spodoba. I owszem, spodobał mi się, nawet bardzo. Lubię dziwne i zagmatwane filmy, lubię wyraziste postacie i nieoczekiwane zmiany w akcji. Właściwie po przeczytaniu kilku krytycznych recenzji, "Zabić bobra" podoba mi się jeszcze bardziej niż wcześniej, bo sporą część wytkniętych tam wad uważam za zdecydowane zalety.

"Witaj w klubie"



Po oskarowych filmach człowiek się zawsze dużo spodziewa. Dodajmy do tego fajny zwiastun, ciekawy temat i to, że jest party na prawdziwej historii. Taki film aż prosi się o pozytywne recenzje i wielkie ŁAŁ. Poszłam więc do kina święcie przekonana, że wbije mnie w fotel. Że będzie trochę zabawnie, po mistrzowsku zagrane, genialnie pokazane, a na końcu wzruszymy się do łez. Ups.

12 książek w 2016 30-day book challenge Aerosmith Agatha Christie Agnieszka Osiecka akcje Al Pacino album Aleksandr Domogarow Angelus Anna Czerwińska Artur Andrus Åsa Hellberg Austria Bałkany BELLONA Benedict Cumberbatch Bieg dla Słonia biografie Black Sabbath blog Blossom Street blues Blues Brothers bookathon Bookrage Boris Akunin Budka Suflera Bytom C.S. Lewis Camilla Läckberg Carey Mulligan Carta Blanca CeZik challenge Chyłka i Zordon Cormoran Strike curling CZARNA SERIA czas czasopisma Dania DePress detektywistyczne Disney dla dzieci dokument Dorothy Allison dramat Druga Strona dyskusje czytelnicze ebook Edguy Editio Erast Fandorin Eryk Lubos Ethan Coen fantasy felietony festiwal film folk GaDMu Trio Gok Wan Goran Bregović Górny Śląsk góry gry Grzegorz Wilk Halina Poświatowska Hercules Poirot historia Hołownia horror Impact Fest 2014 impreza plenerowa internet islam Jacek Hugo-Bader jak żyć?! James Frey Jason Hunt jazz Jeremy Clarkson Jerzy Kukuczka jesień języki językoznawstwo Jo Nesbø Joanna Chmielewska Jodi Picoult Joel Coen John Cleese Julian Tuwim Juliusz Machulski Jurij Andruchowycz Jurij Drużnikow Justin Timberlake Karin Stanek Karkonosze Katowice Keira Knightley Kinga Preis KLIN kobiety komedia komiksy koncert konkurs Korona Gór Polski kryminały Kryminały przedwojennej Warszawy Książkowe Klimaty Lao Che Larry Winget linki literatura literatura młodzieżowa literatura ukraińska małe szczęścia Małgorzata Saramonowicz Marcin Dorociński Marek Niedźwiecki Maria Czubaszek Marian Dziędziel Mark Ruffalo metal Męskie Granie Michał Gasz Mieczysław Bieniek miejsca Miesiąc Spotkań Autorskich Miłoszewski Mitch Albom moje wyprawy Monika Jaruzelska Monika Szwaja Monty Python motivation Muminki muzyczny muzyka Nasza Księgarnia Niekryty Krytyk non-fiction obyczajowe Oddział Zamknięty opowiadania Opowieści z Narnii Oscar Isaac Partynice Peter J. Birch Piotr Goljat piwo playlista płyty po angielsku podróże Podsumowania i plany poezja poezja śpiewana polecam Polska pop postapokalipsa power metal Pozaświatowcy Prokop Prószyński i S-ka Remigiusz Mróz reportaż Republika Robert Galbraith Robert Więckiewicz rock Rosja rower saga rodzinna satyra seria DEMONY seria NA BRZEGU seria ŻYWOTY NIEŚWIĘTYCH serial Shakin' Dudi ShaleyesH share week Sherlock Holmes sitcom słowa słownik Smarzowski społeczeństwo sport spotkanie autorskie stadion stosik Sudety Szare Szeregi Szwecja świąteczne T.LOVE Tatry technologia Teodor Szacki Tomek Tomczyk top 10 Top Gear TRAVELIN Trójka Ukraina Wanted (dead or alive) ważki wishlist Władysław Pasikowski wojna Wolne Lektury Woodstock Woody Allen wROCK for Freedom Wrocław Wydawnictwo Agora Wydawnictwo Amber wydawnictwo Annapurna Wydawnictwo Czarna Owca wydawnictwo Czarne Wydawnictwo Czerwone i Czarne wydawnictwo Czwarta Strona wydawnictwo Dobra Literatura Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Drugie Piętro Wydawnictwo G+J wydawnictwo Helion Wydawnictwo Insignis Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Mira Wydawnictwo MUZA wydawnictwo Red Horse wydawnictwo SOL wydawnictwo Sonia Draga Wydawnictwo W.A.B. wydawnictwo Wielka Litera Wydawnictwo ZNAK wyścigi konne wywiad wyzwania Zakopower zapowiedzi Zielona Sowa