![]() |
| www.czarnaowca.pl |
"Syrenka" była pierwszą częścią sagi Läckberg, co do której nie byłam przekonana. Czytało mi się od początku dość ciężko i spodziewałam się, że tak będzie już do końca. Na całe szczęście - pomyliłam się. Jakieś 100-200 stron przed końcem wystarczająco, żeby czytać jednym ciągiem do oporu, bez względu na godzinę. Skończyłam po 1:00 w nocy i... niemal bałam się zasnąć, wciąż mając w głowie Syrenkę. Podoba mi się sposób, w jaki Camilla Läckberg konstruuje akcję. Czytając recenzje w internecie spotkałam się z krytyką - że sztampowo, w każdej kolejnej części ten sam schemat. Fakt. Konstrukcja wszystkich powieści jest podobna - morderstwo w miasteczku, Patrik prowadzi śledztwo, Mellberg się wtrąca i przypisuje sobie zasługi. Całość przeplatają retrospekcje, które powoli, stopniowo odkrywają przed czytelnikiem rozwiązanie. Bo przyczyny morderstwa zawsze leżą w mniej lub bardziej odległej przeszłości. Na koniec we wszystko wtrąca się Ericka i dokonuje przełomu.



