Niektóre filmy po prostu przyciągają. Tak właśnie przyciągnął mnie "Co jest grane, Davis?". Od pierwszego wejrzenia (jeszcze w zwiastunie) urzekł mnie klimatem, dźwiękiem, światłem, kolorem. Ten film nawet plakat ma piękny! Choć z jednym jego elementem się nie zgadzam - ten film nie jest arcydziełem i podejrzewam, że Coenowie nakręcili jednak w swoim życiu coś lepszego.
