O aniołach można w różny sposób. Religijnie albo bardziej świecko (zakładając, że anioły mogą być świeckie... ale chyba poniekąd mogą!), dowcipnie albo śmiertelnie poważnie, w końcu pięknie lub kiczowato. Dotyczy to wszystkich sztuki, również kina. I tak się składa, że w polskim kinie udało się ostatnio zrobić to idealnie, za sprawą filmu "Piąte: nie odchodź".
.jpg)


