Po wrażeniu, jakie zrobiła na mnie "Kasacja", od razu rzuciłam się na "Zaginięcie". No, zaraz po tym jak przeczytałam inne superważne książki, które musiałam mieć już teraz natychmiast. Tak dużo książek, tak mało czasu... Ale ostatecznie wytyczną miałam tylko jedną - przeczytać do końca marca, żeby móc od razu wziąć się za kolejną część, która ma premierę 30.03. Tak sobie to sprytnie wykombinowałam i nawet mi wyszło, więc teraz niecierpliwie czekam na marzec.
