Inicjatywa spodobała mi się od razu jak o niej usłyszałam, ale że dopiero w połowie miesiąca udało mi się rzeczywiście dotrzeć na jakiekolwiek spotkanie, to siedziałam cicho. Co będę się wypowiadać jak się nie znam. Teraz się znam, to się wypowiem, tym bardziej, że Miesiąc Spotkań Autorskich spodobał mi się w praktyce jeszcze bardziej niż w teorii. No i jaram się wczorajszym spotkaniem z Jurijem Andruchowyczem. Tak właściwie to głównie się jaram, a w przerwach ubolewam, że nie mogę być na wszystkich spotkaniach.
