Teraz chciałabym wrócić do książki Drogi Osamo (Chris Cleave). Kobieta, która straciła męża i synka w ataku terrorystycznym, postanawia napisać list. List do Osamy bin Ladena. Cała książka jest potokiem słów, myśli, emocji, które bohaterka wyrzuca z siebie, próbując pokazać adresatowi listu i całemu światu co przeżywa. Wsiąkłam w nią tak mocno, że nie mogłam się oderwać i kompletnie zapominałam o świecie zewnętrznym. Otwierałam 'Osamę' i przenosiłam się do Londynu, nie docierało do mnie nic poza warkotem policyjnych helikopterów krążących ponad miastem... To jedna z tych książek, których się nie czyta - nimi się żyje, byłam bohaterką książki, a nie obserwatorką wydarzeń (podobne wrażenia miałam przy czytaniu "Syberiady polskiej" Zbigniewa Domino). Fantastycznie napisana, świetnie się czyta, choć temat jest trudny i nie jest to książka lekka, łatwa i przyjemna.
Ocena: 6/6.