Mam w sobie jakieś takie naturalne wścibstwo. Lubię zaglądać w życia i głowy innych ludzi, ot tak, z czystej ciekawości wiedzieć co myślą, jak żyją i jak postrzegają świat. I o ile jest spora doza prawdopodobieństwa, że przeciętny żyjący obok mnie Kowalski widzi wszystko tak jak ja, tak są osoby, których świat jest dla mnie zagadką, której żaden Pudelek nie rozwiąże. Dlatego lubię czytać książki takie jak "Towarzyszka Panienka" - żeby na kilka godzin wejść w skórę córki znienawidzonego przez Polaków generała i zobaczyć świat z jej perspektywy.