Zawsze planuję sobie co będę czytać i w jakiej kolejności. A potem w międzyczasie kupuję lub dostaję jakąś nową książkę i ona idzie na pierwszy ogień. Albo stwierdzam, że mam ochotę na coś innego. Albo czytam głównie w podróży i stawiam na to co mam na czytniku. Generalnie realizacja planów idzie mi marnie. I tak oto np. z ostatniego stosiku, który tu prezentowałam przeczytałam chyba tylko jedną pozycję, bo zawsze znajdowało się coś pilniejszego ;)
Ostatnio osiągnęłam apogeum magazynowania książek do przeczytania - dwa egzemplarze recenzenckie, cztery kupione przez internet, jedna otrzymana w mikołajkowej wymianie na BiblioNETce... A do tego na półkach stoi kilka tytułów, które już dawno powinny być przeczytane.